RSS
piątek, 23 stycznia 2009
Właśnie poraził mnie prąd. na dworze . stał na dwóch nogach . odczytał mi licznik i  mówi:
-ale jazda! pierwszy jest kolorowy!! ale drugi light.
Patrzę na niego i nie rozumiem . ale wydrukował rachunek i mi podał przez płot. spojrzałam na ten kolorowy i... "kopnął" mnie prąd. czułam ...Dobrze, że za dwie godziny jadę do" siostry basen " nieco się sponiewieram i może zapomnę na chwilę ...wszak termin płatności dopiero za tydzień.
15:22, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 stycznia 2009
A listonosz to nawet już nie wjeżdża  w moją uliczke o żesz...! ja to jakaś pechowa jestem czy jak? czy ja musialam wstrzelić sie ekurat w ten moment, kiedy sie sędziom tez więcej pieniędzy chce ? i w związku z tym postanowili działac opieszale? no..  w domu się wszystko psuje ..dwa telewizory w ciągu roku ..dwa odkurzacze. drugi czajnik elektryczny też spalony z czego pierwszy spłonął żywym ogniem zachęcając do tego również skrzynkę z bezpiecznikami . nowe panele sie rozpięly na środku pokoju, szafa nowa przy montażu strzeliła lustrem (siedem lat z bańki) moje dziecko w swieżo postawionej ścianie regipsowej wyrąbało dziurę -książeczką -wkurwiło sie zwyczajnie i dobrze ,że nie strzeliło w szafe, bo by poooszła  reszta lustra. w łazience nowej kapie ...wszystko kapie- prosto do piwnicy, na weki mojej ciotki, która mieszka po drugiej stronie domu i umila mi życie jak może (wisi kolejna awantura w powietrzu). przyjęłam księdza z nadzieją, że to coś zmieni -gówno zmieniło . !! ludzie ja tu potrzebuję egzorcysty!!!! żeby wyegzorcyzmował :dom , ogród , koty, psy, ciotkę (trzy razy )mnie (ze dwa razy )moje dzieci (siedemset razy)biologicznego ojca mojej najmłodszej córki niech wsadzi w wannę ze święconą na trzy zdrowaśki, albo od razu do pieca c.o. na trzy zdrowaśki. ..to nie jest normalne . klasa robotnicza , która mnie remontowała i budowała poszła w cholere i powiedziala, ze wróci, jak się coś zmieni . bo nawet im  nie zdarzyło się jeszcze nigdy, zmarnować dwóch gwintownic do rur, w ciągu dwóch godzin, z czego obie pożyczane...drobnostek juz wyliczać nie będę . to nie są żarty!! eeeeeegzorcysta potrzebny od zaraz!!
19:41, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 stycznia 2009
a lista osób do unicestwienia znowu sie powiększyła o pewnego Chinczyka ,który  oprócz ubrań zerowej jakości , sprzedaje dzieciom kastety, za jedyne 5 zet . w związku z tym, muszę  odbyc rozmowę z moim chrzestnym synem. dobrze, że na szycie lub składanie jest od niego blisko.
18:05, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
A listonosza jak nie było tak nie ma . tzn jest i bywa z tym ,że nie u mnie, niestety. czeka mnie wyjazd . zupełnie niespodziewanie. tzn moi rodzice się go nie spodziewaja . zrobie im siurpryze. bo akurat ja to się musze do wyjazdu nawet na jedna noc  przygotowac . po pierwsze zrobic liste .uwielbiam . jedna lista co wziąć ,druga co zostawic ,trzecia czego dopilnowac -wszak na śmieciach zostaje biologiczny mojej córki , więc to tak, jakby ona sama została.jeszcze jedna lista co dla koteczków -sztuk siedem ,a jeszcze jedna lista co dla pieseczków -sztuk dwa .a zupełnie odzielna lista pt.piec co. ..jak ja to lubię . właściwie to większą przyjemnośc czerpię z przygotowań niz samego wyjazdu.  chociąż ten może byc ciekawy . bo jeśli zdarzy mi się nadużyc to mogę rozwiązać parę  węzłów . no ale na razie planuję, szykuje . moje dziecko załatwia nam transport,żebyśmy z jej siostrą -szaloną dojechały w miarę komfortowo i...byle do piątku ! wytarzać się wreszcie na łonie mojej siostry.wprawdzie tarzałyśmy sie juz w ubiegły piątek ale..tarzania nigdy za wiele.
16:46, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 stycznia 2009
Mój ulubiony pracownik poczty ,jak zwykle minął moją furtkę.i jak zwykle nic mi nie przyniósł. zadzwonila pani od świadczeń zapytać co ma zrobic w związku z tym świadczeniem .co nie może mi go wypłacic .też wymysliła . takie pytanie .normalnie powinnam jej odpowiedzieć -jak to co ? wypłacąć .nie ważne że świstka brakuje . jeśli ma taki problem  to niech wypłaci i będzie miala sen spokojny. ja też . i mój portfel tez . ale zaproponowałam jej czekanie na rozwój wydarzeń.lista osób do unicestwienia mi sie powiększa...już wkrótce nie będzie na niej miejsca .. a moje dziecko mówi do mnie -ssij kij- zupełnie nieświadome...
14:07, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 stycznia 2009

- co robisz ?
 -odwkurwiam się
-a  co ? wkurwiona byłaś ? a na kogo?
-na ogół.
-to piwko odbezpiecz
-ja nie mogę rzygać mi sie chce .mam jakąś dolegliwość w żołądku.i zapomniałam jak byłam wkurwiona i zjadłam parówki po dzieciach i jest gorzej .O WIELE .możę nawet zrucać będę.
- e tam . jak były dobre to szkoda.
-ale one są na końcu i  nie wiem czy utrzymam , bo potem jak już byłam srasznie wkurwiona to zjadłam śliwkę w czekoladzie i ta śliwka gdzieś tam jest czuję ją. zerzygam się jak nic.
-e tam pieścisz sie
-taak? to to co czuję to może jakis niepokój metafizyczny a nie rzygi?
- wiesz co ? czytam różne rzeczy i tam ludzie piszą że takie mądre rzeczy czytają . takich ludzi ,co ja nie wiedziałam, że się tak można nazywać jak oni ,a co dopiero pisać jak oni. a tu pisze ktoś, że przechlipał nad książka całą noc . jezu. to ja wole sobie harlekina w pół godzinki w wannie pokonać . mam wtedy szanse na jakies fajne sny . noce z chlipaniem to owszem ale jak sie bałam że komornik zapuka rano.
-a ja to mam tylko krwawe .że kogoś zabijam. muszę iść chyba do lekarza właściwego.ale nie wiem co to da, bo  będę oglądac mój serial, który  jest dla tych snów inspiracją .i nie wiesz jakie masz szczęscie, że masz ten kanał, bo na nim leci mój serial non stop, a ja cierpię na myśl ,że tv jest niestabilna i co będzie jak mnie tego serialu pozbawi?
-pożyczę ci mój dekoder siostro basen
-naprawdę? o rany! moje sny nabiora mocy i rozmachu
-no. może nawet kogos zabijesz? w realu?
-idę sobie. ale powiem ci jeszcze w tajemnicy,żę rozmroziłam te dwa kawałki karpia, które hoduję od świąt w zamrażarce i zamierzam je sobie zjeść potajemnie jutro, jak będe sama.nie dzieląc się z nikim
-nie wierzę ! ty zdziro! nie wiem, ale chyba nie będę mogła ci tego wybaczyć 
-no ,no . ja ciągle pamiętam te ciastka które do mnie nie dojechały
-ojjj! czepiasz się..a ciastka -to nie karp
- no chyba, że przybędziesz do mnie rano na 9.30. wtedy zjemy go razem i nawet popijemy piwem
- ty idiotko, wiesz że to nie jest możliwe
-to spadam siostro basen
- to spadaj siostro basen

21:14, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
-cześć
-cześć
-u mnie polowanie na listonosza odcinek chyba 50-ty
-heheheh
-sprzęt masz ,dobrze zakop,bo jak śniegi zejda może wystawać
-ale żeby zakopać trzeba najpierw upolować
-no tak ,ale to dopiero w 1784 odcinku ,a u ciebie dopiero 50-ty
-no nie załamuj mnie!! to kiedy ja ta sprawe w sadzie bede mieć ? za trzy lata?
13:28, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
Napisała do mnie Iwonka:
- a wiesz że Lesiu sie do mnie odezwał? i zaprosił mnie do swoich znajomych. ale z niego muflon. nic sie nie zmienił,co w jego przypadku nie jest komplementem.heheeh .nie to co my. prawda? buziaki.
-no. lesiu widzisz, to jest taki wymarły gatunek prawie . własnie muflon. a swoja droga, ta nazwa-muflon niezłe to było . ja nie wiem skąd tobie takie fajne określenia się brały. i jeszcze do tego  jego zęby... sztuczne ...którymi machał.pamiętam raz imprezę.u mnie jeszcze .zawsze kiedy się parę osób zebrało i chcielismy zrobic imprezę z pominięciem lesia ,to wiadomo było, że i tak się pojawi . ale próbowalismy.heh.no i siedzimy ,a raczej pijemy sobie . impreza weszła w taka faze, że się ludzie zaczęli przegrupowywac. i w pewnym momencie zostałyśmy w pokoju dwie: ja na jednym fotelu, a marta na drugim. przed nami rozwalony na cała szerokośc balkon jako, że lato w pełni.i nagle czyj ryj w szparze pod deskami balkonowymi ?lesiu. i mówi -o! wiedziałem, że się gdzieś na jakies picie załapię.i wlazł przez balkon . dla niego to był niski parter.dostał jakichś procentów do szklanki i pije i pierdzieli coś i nikt nie zwraca na niego uwagi.i raptem ! marta mnie dziobnęła łokciem , patrzę, a zęby lesia traca stabilność!! jedynki i dwójki na górze !! jak kurwa w horrorze! tak mu te zęby jak na zawiaskach cyk do szklanki i powrót i znowu cyk do szklanki i wróć... to było obrzydliwe i fascynujące!! takie żywe zęby..po czym poszłam sie porzygac i ścigałam sie do kibla z martą.. okazało sie,że jakiś czas temu nasz lesiu trafił gdzieś na imprezę wlazł na kogoś, komu sie nie podobała jego poczciwa morda i w nią zarobił . ale tak skutecznie ,że stracił jedynki i dwójki górne właśnie. i mu zrobili te zęby sztuczne właśnie na takich zawiaskach. i lesiu się nimi tak bawił. to takie coś, jak krecenie moich włosów, na moim palcu...z tym że krecenie włosów nie powoduje pawia..całuję
02:28, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 stycznia 2009

polowałam na listonosza. nie mam skrzynki na furtce oraz dzwonka .a listonosz nie wchodzi na podwórko, bo boi sie moich brytanów..dwóch. z tym ,że każdy brytan ma 30 cm w klębie. no jeden ma moze 35, za to skacze radośnie na wysokośc twarzy.wiec listonosz wciska poczte w żelazne oczka furtki , ale jak jest polecony krzyknie dwa razy -pocztaaaa!-i wciska awizo. listy moge odebrac owszem ,ale na poczcie 7 km dalej . i to stanowi problem, bo nie jestem zmotoryzowana. własciwie zupełnie .wiec czatuję na tego pana listonosza, a on znowu nie zatrzymał sie , tylko przeslizgnął  po lodzie obok furtki . znowu nic . ilez można czekac na termin rozprawy w sądzie?ciekawe czy mój ex małzonek dowiedział sie jekie mam niecne zamiary wobec niego?  kiedys powiedzial ,że jego zycie ze mną było takie zupelnie pozbawione niespodzianek . no to teraz mu ich dostarczam.

12:38, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 stycznia 2009

no to założyłam .Ale nie wiem jak to będzie jak mi tak wszyscy będą przez ramię patrzeć co spływa z moich palców na ekran .a moja siostra co chwilę będzie pytać i co? jak tam? piszesz? a teraz mówi na gg żebym się nie rozpraszała tylko pisała.do doopy

16:05, kariatyda_kasia
Link Komentarze (1) »
1 ... 51
 
O autorze