RSS
środa, 31 października 2012
... że czas przesunięty, jeśli moje dziecko jest niewrażliwe na takie numery. no może rzeczywiście nieco wcześniej zasypia,czyli o północy a nie o 1, a wstawać i tak nie chce i awantury co rano. do tego zimno ciemno i ponuro, a moje niektóre kwiatki jeszcze w ziemi siedzą bo kasi nie chciało sie wcześniej wydłubać. ale co tam, nic im sie nie stanie, tyle, że dla mnie okoliczności przyrody towarzyszące wydłubywaniu nie będą łaskawe...do tego marne szanse na rozgrzanie pod kaloryferkiem, bo bojler zepsuty, na ścianie w charakterze wątpliwej ozdoby wisi. a jak nie ma bojlera, to sorry ale nie ma grzania. więc grzejniczkiem pożerającym prąd grzejemy, szumi aż miło. za to później będzie gorzej, jak rachunek za prąd przyślą. paznokcie na czerwono pomalowałam, w celu wyciągnięcia na światło dzienne drzemiacej we mnie głęboko kobiety, ale upychają ją we mnie kalosze, które na nogi wciskam żeby wydać michy z jedzeniem dla psów... i tak o...
14:29, kariatyda_kasia
Link Komentarze (2) »
O autorze