RSS
sobota, 31 października 2009

Właściwie  to  nic ważnego  sie  nie  dxieje  ..no może  tylko to  , że  pojechałam  wczoraj  " do miasta" ( jako że nie jestem już świeżą wieśniarą , to jeżdze na zakupy do miasta ) i pieniądze  mi wyszły ..wraz z włosami ...jako że moje  pierwsze  córki za  kilka  dni maja  próbna  mature  ..z  tym , że  wychodzenie  pieniędzy  dotyczy  głównie  milki...jak  sie  ma  mature próbna  to sie  siedzi  i sie  uczy  tak ??/ bo  moze  ja  cos  przegapiłam ? a moje  dziecko z  rozwianym włosem  i gilem  z  zimna  przy nosie lata po sklepach bo - NIE  MAM SIE  W  CO  UBRAC !! jesus.. nie  wazne  jak  sie  napisze  , co i czy wogóle  sie  napisze  , ale  w co  sie  ubierze ..a  biorac  pod  uwage  zbliżajace  sie  studniówki x2 , kreacje  x2 a potem  matury x2 to ide  sie  zabic  , najlepiej  szybko  i bezbolesnie  , ale  zebym potem ładnie  wyglądała  , jak mnie  przyjda  oglądac  , w pozycji horyzontalnej  na  katafalku . buty..przymierzyła  chyba  z dziesiec  par..po co ? i tak  kupiła  pierwsze , ale  ja  przy okazji kupiłam podkolanówki cieniutkie  , bo  taki kolor fajny był jak lubie..bluzka... jaka  ona  ma  kupic  , jak  nie  wie  jaka  będzie  spódnica  , ale  oglądac  mozna  , moze  się  cos  zarysuje . przez to  oglądanie  trafiłysmy  do  takiego  sklepu  , gdzie  były szaliki , to  musiałam kupic , bo normalnie  miał identyczny kolor jak  moje rekawiczki i do  tego  miał  frędzle  ( uwielbiam !!) i do tego  miał  jedynie  póltora  metra  długości  ( a  nie  jak  ten  z  ubiegłego  roku  3 ) i nie  bedzie  mi sie  w  autobusach  przycinął ..ale  były  tez czapki dla  dzieci  i taka  jedna  zaczęła  na  mnie  kiwac i sie  okazało , że  akurat jak  na  Vi i  jeszcze  z szalikiem i  wygląda  jak hełm czołgisty , no  sliczna  ..no  i  musiałam  kupic ..potem moje  dziecko przypomniało  sobie  , ze musi  miec  rajstopy  , najlepiej czarne  , kryjące  i tu  podała  jakies  tam numerki i literki i ta  kobieta za  lada  wiedziała  o co chodzi !! pełna  podziwu byłam ! ja  nie  rozumiałam nic  , bo nie  nosze  rajstop , gdyz mnie  gryza  zębami..no  to  w  związku  z tym , że  nie  nosze  i moge  zaoszczędzic kupiłam majtki takie  fajne  jak  bokserki ... z  tym , że  tu pani sie  jakby troche  nie  znałą  i nie zrozumiała  i pokazała  mi takie  obciskające  majtale   z  nogawami ze myslałam  ze  padne  ! no  helouu!! to  ja  sie  nie  po to odchudzałam ( -15 kg ) , zeby sie  ubierac  w  takie  COŚ  !!  miałam  raczej  na  mysli  rozbieranie  ..obok był sklep  kosmetyczny , ale  tu juz  było wiadomo , że  obie  wbijemy !! w  tym sklepie  maja  same  wazne  i ABSOLUTNIE  niezbędne  do  zycia  rzeczy np figowy olejek do kapieli , kremik i serum modelująco - ujędrniająco - ..ące . głownie  modelują  wzrok , bo własciwie  bezposrednio po uzyciu widac zmiany . i kremik lifting pod oczy ( efekt liftingu w  saloonie  ) i OCZYWISCIE farba do włosów x2 gdyz jak otrzymam wyciąg z  banku to jedna  na pewno nie wystarczy  , zeby przykryć ślady siwizny . i maseczki tam jeszcze sa i błyszczyki ...mówiłam  ze  przez ta próbna  mature  , studniówke  i mature wlasciwa  pojde  z  torbami ? same  wydatki mam przez  ta  mile !! a jeszcze  wcale  nie  kupiła  spódnicy i bluzki tez  nie , bo  przeciez  nie wie  jaka  bedzie  spódnica ...! w  domu okazało sie  ze  rajstop nie  pasuja  kolorystycznie  do  jej wizji ( oo juz  jest  nieźle  ma wizję  efektu końcowego ) ...powinny byc  w  innym kolorze ( co  nie  znaczy  , ze  tansze) ...dzisiaj  milka  tez  jedzie  " do miasta " w celu nabycia  brakujących rzeczy, ale  ja  nie  jade  ...pieniądze  mi wyszły i za światło nie  zapłaciłam nadal...

08:29, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 października 2009

A ja  to  chciałabym sobie  np zaplanowac  wieczor i  zrealizowac  plan ...powiedzmy , ze od 19.30 przygaszam iluminacje   w domu , żeby  moje kochane  dziecko ( które  niestety nie  zostało  podmienione  w szpitalu , bez  szans , bo  riplej był świadkiem  i pamięta ) troszke wyhamowało , uspokoiło sie , posprzątało zabawki ( kredki pisaki  mazaki farby  plasteline  kartki kolorowanki  garnki  kuchenke  dwie ukochane lalki w  łozeczkach  na  poł pokoju buteleczki pizdreczki karteluszki  czapke  torbe oraz  stary telefon na  smyczy -a  i tak  jej ginie  i robi awanture  WSZYSTKIM. np ostatnio zginęła  jej czapka  która  miała  na głowie  .. rozpizgała  wszystko powiedziała  mili że  jest gupija świśniara ( w  wolnym  tłumaczeniu znaczy  głupia  wiesniara  ,  ele  to nie  ja  ją  nauczyłam tylko milunia... a jak jej pokazałam gdzie ma zgube to jeszcze sie wsciekła  na  mnie bo nie uznaje swoich potknięć ....o  czym  to ja  chciałam...a chciałam  sobie wieczor  zaplanowac  ...
zaczęłam to planowanie już wczoraj , ale ( buachachachabuacha naiwniara ) niestety plan upadł... moja córeczka poszla się kąpac...zawołała-mamo ! ścielke !! -czyli ręcznik ...mamo !!juś ścielke i ciapa - czyli klapki ...dobra ty małpo juz ide tylko poszukam twój ręcznik ...i "weszłam "do szafy..a moj skarrrrrb w ciągu tej niespełna minuty wylał poł wanny wody na łazienke oraz korytarz - na znak protestu , ze matka łajza nie przyleciała z  tą "scielką " natychmiast , tylko miała  pare sekund opóxnienia...wadłam do łazienki poslizgiem , chlupnęło ciepłą woda !! zawiązałam sobie dwie ręce na plecach w  podwójny supeł , dla pewności , żeby nie utopic potwora ..wywlekłam , przekazałam rozbawionemu biologicznemu ( który miał być częscia planu na wieczór , tego który upadł ) i zaczęlam zbierac , wyciskac , wylewac , suszyc i tak mineło dwie godziny... w między czasie odkryłam , że wszystko jest proste ... dlaczego wylałas wode ? -bo łylałas ... -prosiłam , żebys nie wylewała ...-śmiech serdeczny- zobacz wszystko jest teraz brudne i musze spprzątac . a najgorsza popatrzyła  jak na kretynke - nie błudne , bo łylałaś !! -no i jakie  to proste ..nie jest brudne  , bo wylała na wszystko wode ! i tak własnie upadł misterny plan spędzenia wieczoru miło przyjemnie ...bardzo przyjemnie.. bardzo bardzo przyjemnie..jak juz dotarłam do sypialni i dziewczynka zasnęła , to ja juz tylko zrealizowałam ostatnia częśc planu ...zasnełam  nie wiem kiedy ...11 przykazanie  wyłącznie dla  kasi - nie planuj ..nie ma sensu .

08:50, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 października 2009

...widze  światełko  w  tunelu ... tylko zagonię VIktualię do pracy ...zrobi gwiazda ciepełko , az  kaloryferek zacznie  trzeszczeć " ...i wszystkie strachi odlatujo.." mrówka  pracowita


pracowita mrówka


mrówa  w  arbajcie


mrówa  zapracowana  moja  ...sama sie  pcha  do roboty ..( no  dobra  ..zamknełam ja tam  i  powiedziałam  , ze  nie wróci jak  nie  rozpali i będzie  tam  siedziec  , a  jezenie  będę  jej  podawac  na kiju w  koszyku przez okienko .. ) a  co ? nie  można?

12:21, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »

"... bo to wszystko nie tak nie tak nie to
no , a jeśli , jeżeli  nie tak nie tak
no to po co nam było w to gnać , tamto rwać
iść pod prąd pod wiatr  gniazdo wić niby ptak
no - jeżeli ma  być nie tak ? ..."
"... miał być raj , miał  byc  cud
i ćwiartka na popicie, a to wszystko nie tak nie tak nie to
no , a jesli jeżeli nie  to , no to o co u diabła  nam  szło ..."

09:00, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 października 2009

azory


ondulina i Vi
olija z najgorszą ....


Vi


Jak ja  bym  chciała zeby był o tak  ciepło ...czy ja  moze  narzekałam  na  wilgoc  w  lecie  ...?  za  odpowiedz TAK pogryze!!! juz nie  będe  narzekac , jeczeć , stękac  ...tylko  zeby  ciepełko było ...

19:27, kariatyda_kasia
Link Komentarze (2) »
niedziela, 25 października 2009

... a jak wieje  chłodem to wiadomo , że  rozpoczął sie  mój  ukochany  sezon  grzewczy ..a  to  oznacza NIENAWIDZĘ !! a  to  oznacza  dym , ogien , i przesiadywanie  w piwnico - kotłowni ... dym ...czasem dymi ...bo  ja  nie  mam czasu  nie  poczekam  i  chce  szybko dołozyc  a  tu pach! chmura  czarna  w  twarz bezposrednio ..i  wszedzie  czuje  dym... kiedys  miałam pierdolca  na  koci prysk ( jako że  kocie  samce  posiadałam oraz  kocice  wiec  i obce  potrafiły wpasc  do  sypialni np  z wizytka  kurtuazyjna  w  celu popryskania zasłonki  ..małego  kawałeczka  na dole ..a ja  juz  podłogę  miałam  zrywac  , ale  mnie  tknęło , powąchałam i sie  zerzygałam) a  teraz  mam jeszcze  na dym ...niebawem , wkrótce  wyjda  mi wszystkie  włosy , bo je  myje  i szoruje  ile  tylko moge  ( a  moge  nawet  i 3  razy dziennie  i w  zwiazku  z tym  ( jak dołozymy moja  milke  która  myje  pióra  ile  razy  wychodzi z  domu "do ludzi" ) , to  wiecznie  brakuje  szamponu i żelu pod  prysznic , bo do włosów  dorzuciałam szorowanie sie  , bo  ten  cholerny  dym sie  we  mnie wgryza ...czuje  te  jego  zeby dymne ... i dym  z papierosa ripleja  do szału mnie doprowadza .. juz na  dzwiek  slowa  - dym automatycznie  kieruje  sie  do  łazienki ...w  zyciu nie  byłam  tak  czysta - w chwile  po okadzeniu oczywiscie  ..ale  stare  przysłowie  mówi  , że  częste  mycie  skraca  zycie  , czy  jakos  tak ,  to tez nie  jest dobre  takie szorowanie  ... i całkiem mnie  to  wszystko  dołuje  ...oraz  niedobór  sexu ...tez  mnie  dołuje... chyba  pokrusze  riplejowi mała  tableteczke  do  pokarmu...zobaczymy co  sie  stanie  ...tylko własnie sie  dowiedziałąm  ze  pewien  znany  pan  , jak  eksperymentował  z  owa  tableteczka  , to  po zazyciu , w  drodze  do  sypialni , a  pięterku  chciał  pokryc  balustradę  ... ciekawe  , czy wszyscy  tak  maja  ? bo  zeby  mój  ulubiony nie  zechciał  pokryc np klawiatury ...no  bo  przeciez  ja  rozpieprzy  w drobny  mak !!! i  znowu  wydatek  będzie ... a nie  mam  w  tym miesiacu  na  żadne  wydatki ...no ..z  wyjatkiem  tableteczki ewentualnie  jesli nie  rusza  go   bielizna pt  szarośc dnia  ....  czy mgła  o poranku ... jak  słowo daje  tak  sie  nazywały urządzenia  do  podtrzymywania  wymion kobiecych ..kupiłam  dla  samej  nazwy ... omatko !!  frustracja  galopujaca  mnie  ogarnia ... czuje  , no czuje  oraz jestem prawie pewna  , ze  łózkowe akrobacje by mi pomogły ... albo wyjazd gdzies ...bym  sobie  wyjechała  sama nie  mówiąc  nic  nikomu  ... miałabym wszystko w dupie ...dymy ( zryw  do  łazienki ) mgły , szarosci o porankach  czy zachodach  ,  brak sexu , sex ( a  nie  STOP tu  mnie  poniosło ) ...i oczywiscie  zapomniałam  , ze  sie  czas  zmienia  , ze  sie  zegarki przestawia  i wstałam  jak  ta  głupia  ok 6  rano ...bo  mi zegarek  na  kuchence  ogłosił , ze  prawie  7 ...  ocknełam  sie  po godzinie  , ze  cos  nie  tak  , ale  jak  juz  byłam  ubrana  , umyta  , zęby wypastowane  , po kawce  , po kupie psy ...to  juz  sie  przeciez  nie  połoze  ! i tak  straciłam  jeden  dzien  w roku , gdzie sobie  mogłam  pognic  legalnie  dłuzej ... a ze poszłam  spac  o drugiej , to  nie  tryskam  radocią  ... lubię  rano wstawac  , bo  mam  czas dla siebie  ...nikt  , nic  nie  chce  ode  mnie , Vi  spi   , psa spi , wszyscy jeszcze spia  , albo juz  sie rozeszli , ale  dzisiaj  , to  wynika  , ze  przegięłam  troche  ...ale  dobra  strona  tez  jest  ..dzisiaj  niedziela  , a  ja  ubrana  z  włosem  rozwianym  o ( własciwej ) 6.30 z pieskiem  po podwórku gania , a  sąsiad  plociuch  przy  płocie  ..pogawędke  ucięlismy sobie  ...i teraz  wszyscy  beda  wiedziec jaka  ze  mnie  pracowita  , krzątająca  sie  , dzielna ( heheheheeh) i od  rana ...i w  niedziele  ...  ale  muszę  wypic  jeszcze  jedną  kawę  ...KONIECZNIE  !! i to  juuż ... bo  bredze  w  malignie  jakby ...

10:46, kariatyda_kasia
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 12 października 2009

Beza-blondyna ma sie lepiej O WIELE!! blond łeb cały kregosłup tez, szczeka tez , noga troche drasnięta ale łazi nawet próbuje wskakiwac na okno ( taaa ! zapomnij że cie wypuszcze idiotko !! jak mi podpiszesz że nie będziesz łazic po ulicy tylko w drugą strone no pola i łąki i ugory i nic , bedziesz łazic !! ). no własnie ...jak to jest ..wychodzą te kocie-młotki i nie idą prosto , do konca podwórka , na łaki , pole itd ...narawde przestrzeni życiowej do cholery i ciut...nic nie zaczepia raczej nie jezdzi ...myszki w sezonie itp raj jednym słowem ...nieee te łajzy od razu automatycznie skręcaja i udaja sie na ulice !!! po co ? tam nic nie ma !! motory ,rowery, samochody i ludzie ! ale kot jak sobie zaplanuje to idzie ...i ma gdzies !! juz ja wam zaplanuje ! kase na internet i tv wydałam na blondyne ! to mogę byc odcięta na kilka dni ..to sie chyba zapłacze...a wracajac do blondynki , to ona chyba naprawde ma wiecej szczęscia niz mozna sie spodziewac , bo ten samochód naprawde jechał szyybko ..potrzebuje elektrycznego pastucha dla kotów...bo mnie wykonczy dzwiek jadących samochodów i brak kocich jednostek..

08:40, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 października 2009

Jakiś  fiut potrącił mi kota  ..! jakims osranym  samochodem ...na drodze  gdzie jest ograniczenie do  30 jezdza jak im sie podoba !! i nie  mozna zrobic nic  oprócz dwóch  znaków  na koncu  i poczatku ...i tak bedzie dalej az wreszcie  jakiś  łach  potrąci  człowieka ( dziecko mam na mysli bo jest  ich  sporo przy mojej ulicy ) . bydło..i nie wiedziałąbym o tym bo się  beza  do  domu rzadko udawała ostatnio i nawet  bym jej nie szukała myśląc  , że wróci np wieczorem ..bo  jej sie zdarza ..ale wuj mnie  zapytał  czy  mój rudy  kot  jest  w domu , a ja  ucieszona  mówiuę ze  tak śpi ...ale  nie ten - on na to - ten młodszy ..a ja dalej  jak debilka ze  gruby w domu śpi i mu pokazuję  ..ale  mnie olśniło , że bezy -blondyny  nie widziałam  dzisiaj ..wychodze  i pytam jeszcze raz gdzie  i co ..poszedł ze  mna  ..lezała sobie w tujach  dwa domy dalej ...on chciał ja wziącv wcześniej ale się nie dała  ...ale  bezka  takla jest płochliwa  i nie  przycxhodzi do  obcych  i do  mnie tez  nie zawsze  ...ale  teraz  jak  do niej  mówiłam to  popiskiwała ..ona rzadko wydaje z siebie  głos  ..taki  cichy kot ..wziełam ją do  domu śpi sobie  zawinięta  w polar żeby miała ciepło ...czekam  na transport , żeby do  lekarza ja zawieźć ..mam nadzieje  ze  sie wyliże  ..kupie  karabin i bede strzelac do  tych  chamów  co  tak  jeżdza po tej  ulicy !! bydło !! pieprzone bydło ...tej ulicy  jest  nie wiem 800 metrów nawet mniuej 600 -650  ..i koniec .nie  ma  . koniec  asfaltu jak  w  przysłowiowej  wsi  z kawału...nie  ma ...łąka  i pole  ...to  po jaka cholere  sie tak  rozpędzac , po co  ? ile  przyspieszy  jeden  z drugim ? z drugiej strony ulicy jest dojazd  do  głownej  , wiec  musza sie zatrzymac  , to  po co  pędzic  na takim krótkim kawałku ...zatłukłabym ...!!!! bydło bez wyobraźni ... w ubiegłym tygodniu , tak  pędziła smieciarka  , że  myslałam , że  sie  rozpieprzy !!!!! pędziła w jedna strone robiąc  rekonesans  ile  ma worów  do  zebrania  z tym , że  gówno widzieli , zważywszy na prędkośc  , a wracała  powoli , bo  zabierali smiecie  ...debile  ..nie  ma  innej  nazwy  , debile ..

17:18, kariatyda_kasia
Link Komentarze (1) »
wtorek, 06 października 2009

...ale chociaz nie  przepadam  za  ta  pora roku -taką nijaka , trochę  jesieni , trochę chłodnego lata i trochę ciepłej zimy- to cos w niej jest... tak mnie dzisiaj Milka wkurzała , ale jak sobie  pomyslę ,że za rok będzie gdzies tam , w wielkim swiecie  , na studiach , albo jeszcze dalej t, o mi tak smutno , tak  smutno ...ze juz wolę , żeby mnie wkurzała ...i zostaniemy sami z Vi ...a te dwie staruchy będą  przyjeżdzac czasem ...ale  nie  będzie  ich każdego dnia i każdego tygodnia ...dlaczego dzieci  tak  szybko rosną ? najpierw nie  mozna sie doczekac  żeby były duuuże  , a potem chciałoby się odwlec moment  wyfrunięcia ... a moze  to tylko ja  tak mam ? kurde noo przywiązałam  sie  do moich  dziewczyn ..przez tyle  lat ...cholera ...ale  bede samotna ...no Riplej jest , no jest ...no ale  to Riplej ... f a c e t ...no  fajnie  jest jak  jest  facet ...ale  przeciez  nie  będe  z  nim rozmawiała o ...facetach !! albo nie  będę obmawiac  facetów ...no tak  mnie  ta Milka wkurzyła  dzisiaj , że az mi teraz smutno , że za rok sobie wyfrunie....

20:57, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 października 2009

...jakby tu powiedziec  i nie skłamac  ...lekko nie jest  , miło nie jest  , przyjemnie  , to  juz na pewno nie  jest  , ale  ... nie dajemy sie  ... tylko czasem  , jak juz  dupakryzysdól zagryzamy ciasteczkiem ..no dobra dwoma  ...no dobra miałam  nie  kłamac  trzema  !!! i co  takiego ! trzy ciasteczka  opony mi nie zrobia  ! a poza  tym jeszcze stara  mi nie do konca zeszła  ... orzechy leca  mi z drzew  na  łeb , na szyję ( szkoda  ze  najczęsciej  na moją ) co  nie  nastraja  mnie  optymistycznie  ...normalnie wszystko sie  przeciwko mnie  zawzięło ... skorupka od  orzecha  mi pod paznokiec  wlazła  . w oko mi wiatr  piachem  sypnął ..czyli ...teoretycznie  moge se  popłakac  ...do  basen  pojade ...odchamic  sie   musze... uciec  z tego  w dupe  lepszego  raju ...do  w jeszcze większą dupę  miasta...na  dzien  , albo na dzien i noc , albo i jakos  tak ...

16:58, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
O autorze