RSS
czwartek, 27 sierpnia 2009

a riplej własnie mi powiedział  , ze jego powrot  we wrzesniu jest mało prawdopodobny , ze względu na fuche jakA własnie  dwa dni temu mu sie trafiła i potrwa do konca sezonu czyli do LISTOPADA  ..no fajnie , nie ..no fajnie ..co ja na to ? hmm ...moze jeszcze  cos ktos wymysli , zeby mi przypieprzyć hę? to sama mam tu  ? to wszystko  ? a ten płot zeby te zasrance nie rozbiegały sie po okolicy  , a nowe nie przybywały , bo  mi sie wolne miejsca  w psim przytułku jakby wyczerpały..a ta cała organizacja typu opał sropał itp ? tez sama ? i znowu mam  przepierdzielic pol tony węgla  łopata czy szufla ( czy nie wiem czym , bo mi sie myli ) z jednej strony piwnicy na drugą ?? omatko!! przecież ja nie jestem jakis cyborg  ...nie no świetnie  !! kto chce mi walnąc ? bez skrępowania prosze ...basen ? moze chcesz sie odegrac za to , ze cie z wózka wywaliłam  , kiedy byłaś jeszcze oseskiem w powijakach ?? dawaj !! e mlodszy ! a moze ty za to,że ucząc cie języka obcego zza wschodniej granicy uderzałam raz po raz w potyliczke twa , az echo szło ...i od tej pory miałes traume i juz nigdy nie lubiłes sie uczyć  ... to moze ty .. hę ...ty sie bujaj riplej  , ty .....alez kochanie nie pytaj mnie o to , co  ja na to , bo to ty musisz podjąc decyzję . ja ją oczywiście uszanuje . nie , nie będe narzekac , nie będe jęczeć , oczywiście  płakac ci w słuchawkę również nie będe ...( ale policze sie z toba jak juz tu przybędziesz - PPiWR !! )

23:32, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »

No , moze  to nie było dokładnie tak , ale ..jest afera , a ja , chociaz mi te zawirowania lataja sześćdziesiątką koło zadka to jestem w centrum..tylko zupełnie nie wiem  jaką rolę pełnię? owszem , gdzies tak rok temu chlapnęłam coś , juz nawet nie pamietam co . uznałam wine własnego języka i przeprosiłam ..bo absolutnie nie miałam w planie robic komuś przykrości i juz . dla mnie temat zamkniety . ale cały czas cos sie dzieje i cały czas zainteresowani wciagają mnie do swoich gierek . a najbardziej brzydzi mnie kłamstwo . to , że teraz kazda ze stron ratując własną dupę łga ile sił i przypisuje mi co moze : ze wiedziałam , ze powiedziałam , ze trzymałam strone , ze cholera wie co jeszcze..a ja tylko sobie skojarzyłam , ze ona , to chyba ona , a on to chyba on ...i kasia - sherlok zadowolona z odkrycia powiedziała ...a trzeba było się ugryźc w język kretynko ! a swoją drogą internet to świetny twór ..mozesz byc kim chcesz .."że żona go nie rozumie , że prawie ze sobą nie śpią .." dlaczego kobiety wierzą w te głupoty ? mimo , że znaja je z autopsji .. dlaczego nie zapala im sie czerwone światło ? no żółte ..? mnie to juz na pewno wszystko sie bedzie zapalało nim gębe otworze  i powiem ...coś ...komuś...
ps. niektórzy panowie w średnim wieku , to cholerni intryganci z przerośnietym ego i przerostem wyobraźni ...

08:41, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 sierpnia 2009

Czas mi jakoś tak ucieka...pewnie nie mnie jednej... zastanawiam sie jak bedzie wyglądała ta jesień ..rózne były i wiele miały odsłon...pierwsza moja pamiętna jesien kiedy okazało się ze  będę miała Milkę ..to taka najwyrazniejsza...potem Olkę.. potem się zacieraja ...potem ex sie zakochał i nie omieszkał natychmiast mi o tym powiedziec , żeby mieć luz na sumieniu ...potem jesień ripleja..ojj różne to były jesienie ...często takie o których nie chce pamietać ..ale same się pamiętają ...i  jesień Vi , kiedy się urodziła duuuużo za wcześnie...okropna jesień...pełna strachu i niepewności przeszła w zimę i wiosnę  , ale dla mnie ten okres kilku miesięcy był jedna długą jesienią ...potem troszkę optymizmu  i pierwsza jesien tutaj w moim raju i za moment sruuuu...raj okazał sie piekłem ...i ostatnia jesien pełna zmian zmian ...a teraz zbliża sie jesień ..nie mam przeczuć , nie mam pomysłow na nią ...po prostu jestem jej ciekawa..chociaż własciwie nie wiem czy ona nie bedzie czasem ripleja ( i on urodził sie jesienia) innego , odmienionego..powiedziałam do niego kiedy dzwonił , że jestem ciekawa  jak będzie ta jesien kiedy wróci ? a on na to:
- a jaka ma być ? normalna będzie..
no własnie . normalna . jakie to proste ... ja potrzebuje normalności..szarych cholernie dni , bez emocji , szaleństw ,przepychanie , wojen , bitew , bez uprawiania partyzantki ,  bez pancerza i skorupy , w którą musiałam zakuć sie wiele lat temu , żeby nie oszalec..nie zginąc  ..zrzucić wreszcie tą zbroję , która przylgnęła do mnie tak bardzo , że własciwie juz nie odrózniam jej od mojej skóry własciwej...tylko obawiam sie , ze to niemożliwe..teraz mogę iśc i miec w dupie że coś we mnie walnie , ukłuje ..wtedy  odwracam sie i likwiduje problem ( normalnie jak cyborg jakis) ..a zaufanie , oznacza dla mnie utratę czujności i wystawienie sie na strzał...wiec nie wiem jaka będzie ta jesien..w ramach rozpędzenia smuta , którego czuje pod skóra , riplej rozbawił mnie  stwierdzajac wczoraj , że idzie jesien i znowu bede szukac frajerów którzy beda palic w c.o. zeby tylko mnie ominęło ( ale co ja poradze na to , że nie znoszę !! kontakt z ogniem , to tylko na świeczkach , na urodzinowym torcie dopuszczalny i to nie na moim !! bo to grozi pożąrem ! ) no dobra ...koniec  wyflaczania sie ..jutro pewnie bedzie juz ok ..no może nawet dzisiaj ..tak mnie jakoś wzięło ..hmm ja też urodziłam sie jesienia ..

10:24, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 sierpnia 2009

zaczyna mnie dręczyć 4 wrzesnia..nie żeby to jakas rocznica była , ooo nieee ...ale moze byc ..bo czwartego wrzesnia udaje się wraz z moimi pierwszymi córeczkami do sądu , w związku z ...apelacją.. bo mój ex burak się nie zgodził , żeby fundusz alimentacyjny wypłacał mi kwotę , która przyznał sąd wiosną , w sprawie o podwyższenie alimentów.. według niego " jeżeli juz to ostatecznie  po hehehehe  złotych polskich " ...ja nie wiedziałam , ze ten ex to taki fajny gośc !! ze tak dba o kondycje finansowa funduszu... na sprawie poprzedniej nie był ,no bo z jersey ? sie pchac ? na jakąs sprawe? nie no ...to wysłał sobie przedstawiciela - prawie głuchego , osiemdziesięcioletniego , schorowanego staruszka  - tatusia...starego ,ale jarego ...no jak on pieknie kłamał  ostatnio ...i ów ex sobie siedzi na wyspie od lat , wszystko ma w dupie i dyryguje ...co kto ma dawac i ile ...on który nigdy w życiu nie zapłacił złotówki alimentów ...i nie wiem czy wie , że jego córki są juz pełnoletnie i na chwile przed maturą...ale nie , nie będę sie nakręcac ...z tym poczekam bliżej 4 wrzesnia...ale na dworze czuć dzisiaj jesien...ale fajnie że ex , to jest juz ex od lat ..bo to , że był moim nie ex , to w swietle  wydarzeń  "straszna siara " jak to mawia mój chrzestny synuś...nie żebym miała cos ogólnie przeciwko ex ...zapewne niektórzy są ok..z tym , że nie ten egzemplarz ...niestety ..dla moich pierwszych córek..

23:34, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 sierpnia 2009

misja zakonczyła sie powodzeniem...odkryłam hbo w moim telewizorze...z tym , ze jutro zadzwonie do nich i poprosze o potrącenie mi opłat z tytułu uzytkowania  hbo , za okres , kiedy był wyłączony , bo im inaczej zaksięgowało ...nie widze powodu dla którego miałabym cyfrowemu robic prezenty finansowe...

20:24, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »

ale sorry ! raz sie pokazuje , ze mogą uszy więdnąć , a raz nie ...to nie wiem...

11:01, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »

...sobie trwa . w piątek  wkurzona łaziłam na tyle , że przypomniałam sobie o kanale hbo , a własciwie trzech których nie mam od pewnego czasu. kupiłam dekoder prawie rok temu , nie mam zaległości , płace regularnie . wiec dzwonie ( powinnam to zrobic juz wcześniej , ale moje wrodzone lenistwo mnie blokowało i pozwalało zapomniec) i pytam jakież  to jaja oni sobie robia ze mnie ? młody głos w słuchawce oznajmia , ze mam zaległośc wpłatnościach miesiąc , a po namysle , że nie , nie , własciwie to dwa ..odebrało mi głos na moment  , a  następnie  ciągle uprzejmie mówie , ze eeee to chyba nie o mnie chodzi ? i żeby sprawdził jeszcze raz..na to młody głos w słuchawce ze sprawdził ,mam zaległośc  i co ja chce ...ja że chce miec WSZYSTKIE KANAŁY  za które płacę . i to wszystko . że płace w terminie  . pan dłubie w kompie , grzebie sobie nie wiem gdzie ( 10 min mija ) i słyszę , ze a nie ostatnia wpłata w lipcu jest . czyli miesiąc w tył. zaczynam widziec na lekko czerwony kolor .tłumacze , że ostatnia wpłata w sierpniu 11 dokładnie .a jezeli nie maja wpłaty , to im przefaxuje potwierdzenie ...pan posapuje i proponuje żebym poczekała CHWILE , to on sprawdzi..dostałam music do ucha i czekam , czekam ,czekam ....i tak czekam zawzięcie prawie pól godziny ...wreszcie głos ucieszony , ze jeszcze jestem  ( z tym , że tu mu przerwałam , żeby sie tak nie cieszył , bo mnie na koszty naraził !!) oświadcza , ze juz wie wszystko !! ich system zksięgował wpłate z lipca na cos innego  i wyszła akurat kwota za hbo i dlatego wyłaczyli -no bo nie zapłacone ( o żęszkurwa) a tej  z sierpnia jeszcze nie mają ..i on mi proponuje zebym wpłaciła ta brakująca kwote 20 zet ( jaka brakująca? jesli ja wszystko wpłaciłam !!?? ) i oni szybciutko mi włącza..no chyba go pojebało  !! i juz pooooszłam mu po rodzinie do czwartego pokolenia wstecz ! jak mozna cos takiego proponowac ?  no jak  ?? to oni tak od wszytskich ? to jak od kazdego tak co chwile kase wydzieraja to nie wiem na kanary na wakacje chyba jezdza!!?  nie ! nie zapłace , bo płaciłam i mnie nie interesuje gdzie im zaksięgowało jak mają system do dupy , to niech go zmienia !!! mam miec , bo płace !!!  moge wysłac potwierdzenie wpłaty i fin . a ten , ze moze jeszcze ktoś inny do mnie zadzwoni , kto mi lepiej wytłumaczy . a co ja głucha ? przeciez słysze co mi proponuje  i jeszcze chwali sie systemem , który se księguje , gdzie mu sie podoba . szlag mnie nie trafił..fax poszedł . hbo nie ma .dzisiaj rano dzwoni do mnie zastrzezony inny głos .i dawaj mi tłumaczyc ponownie ..ale nowość...kasa sie znalazła ..wróciła ..to sie pytam dlaczego nadal nie ma hbo ? aaaa  no  bo sierpniowej wpłaty nie ma . ale przeciez FAX ?  nie , żadnego faxu nie dostali i za chwile to bedzie nie tylko hbo wyłąćzone , ale cała reszta . jak mam kurwa udowodnic ze płaciłam?? jesli oprócz systemu  jeszcze maja fax  do dupy? a pan , ze sobie nie zyczy , żebym na niego krzyczała . życzenia to sie w wigilie spełniaja ! a ja  nie bede płacić za coś , czego nie mam !! i cała rozmowa  tak wyglądała . wreszcie wkurwiona maxymalnie  powiedziałam , ze nie bede z nim tu dyskusji prowadzic , za moment fax jeszcze jeden wysle z potwierdzeniem i widzę hbo z powrotem . i tu usłyszalam ze na moim koncie u nich jest 70 gr nadpłaty ... ?? ..  niech mnie ktos spoliczkuje ...to sen chyba ..fax wysłany o 9.00 . hbo nie ma  nadal .. chyba pojade wysadzic cyfrowy..jak sie ten tydzien skonczy jeśli w ten sposób sie zaczął ? a przy okazji ..kulturalnie tu u mnie nie jest ...wcale nie miało byc ...jestem jaka jestem..mam mnóstwo znajomych jedni  mówią " bułką przez bibułką " a u innych kurwy jak przecinki  latają ...ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy oceniac i krytykowac ..kazdy jest inny i ważne co ma w srodku...jesli kogoś uszy i oczy bolą nie musi tu przychodzic.. jak nie bola to niech czyta ...taka  jestem...a żeby z góry było wiadomo jak tu jest , to sie oflagowałam ...

10:48, kariatyda_kasia
Link Komentarze (2) »
piątek, 14 sierpnia 2009

bo nic nie widac?? juz wkrótce bedę  buszującą w trawach ...kosiarka dalej na chorobowym..dwie poprzednie - lepiej nie mówic ..pozostaje taka kosa na benzyne..ale tej , to ja po pierwsze primo panicznie sie boje , a po drugie zasadnicze , to raczej chyba nie uniose..tak wiec mam do wyboru albo stara kosa dziadka albo nożyczki ...był jeszcze sierp dziadka , ale nie wiem nie ma ...a tak poza tym..renkloda (nie wiem czy dobrze napisałam ale chodzi o taką śliwke co ma takie duze złote sliwki okrągłe zajebiste w smaku ) ze strachu przed wycięciem ma tyle owoców , ze kiedy mam przejsc pod niai jej siostrą bliźniaczką nalezy założyć gumiaki ( z tym ze ty dochodzi jeszcze aspekt helgi vel coli która zżera wszystko co spadnie z owej sliwki a następnie wydala niestrawione pestki na miejscu) . ale na nic to szalenstwo owocowe bo ostatnio zemdlałam, jak zobaczyłam Vi która sobie podeszła do drzewa siegnęła ręką wzieła sliwke i do buzi a ja chwile wcześniej widziałam w chuj pszczól i os  które sobie tam bar owocowy zrobiły...myslałam ze mi stru ny głosowe  wypadną , jak sie wydarłam - rzuc !!!! całe szczęscie , ze moje dziecie ma taki odruch i rzuciło , a na wrzask stój  zatrzyma sie ... alei tak zemdlałam , umarłam , a moje truchło rozciągneły psy...wiec śliweczki - aut ..mam je w dupie !!! wole moje najgorsze na swiecie dziecko miec całe ..w kwestii kosiarki - bizona czekam , az riplej dojrzeje zupełnie do zakupu ..a poza tym nic sie nie dzieje...no  moze do rozrywkowych wydarzen dopisać jeszcze mogę okno , które wypierdzielił majster tydzien temu przy pomiarach..ale co tam - okno ..to tylko jedna częsc ze starego okna , która bedzie i tak wyrzucona przy dobudowie , bo w tym miejscu bedzie wejscie na solony...troszke tylko deszcz zacina jak pada , ale cooo tam nikt nie jest z cukru prawda? a że majster miał wstawic go wraz z nową szybą na drugi dzien (poniedziałek) i troche sie spóznia to tez niiic ..nie bądzmy drobiazgowi ..z radosnych wydarzen to jeszcze zaplanowałam przyszłośc moja i basen ze szczególami..która to przyszłośc oraz przeznaczenie dopadnie nas w pociągu a`la orient ekspress , na wycieczce do petersburga w celu zakupienia nowego "ruchacza" do jej stada..i wszystko pięknie będzie , bo juz wkrótce bedziemy leżeć i pachniec , zbierać brelanty do szkatuły , bogaty ruski mormon bedzie nas wachlował i podawał kawior , który bedziemy żreć łychami ...to co ja mam sie jakąś  tam kosiarka denerwować czy wypierdzielonym oknem ...basen ! organizujmy tą  wyprawę po "złote runo" !!

10:00, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 sierpnia 2009

... ale mi VI wykasowała.. swołocz mala ..ciągle sobie siada i kombinuje  i to juz nie pierwszy raz .. bardzo  sie niegrzeczna zrobiła i pyskata ...zgubiłam nieco rozpęd.. ale moze to dobrze . jaki jest sens wywlekac jakies tam żale swoje ..wywlekłam ulżyło nikt nie widział i ok..ogólnie w dalszym ciągu zastój  mam tutaj ..marzenia o dokonczeniu rozbudowy domu  w tym roku raczej poległy (to własnie żale moje były) .niestety.. jak prosiłam zeby szybciej , zeby pospieszac , to nie ..a ja musze tez miec papiery wszystkie , zeby zacząć ..ale co kogo ,...no ale nie bede sie na noc nakrecać , nie ma sensu..  męczy mnie to , że siedze tu sama głownie ..olja znowu gdzieś poleciała , a milki wiecznie nie ma ..wszyscy sie gdzies porozjeżdzali .. basen nie moze .. tak mówi , ale ja mam inna teorie ( ty jałówo ) tylko ja tutaj , jak ten slimak na swojej placówce ... gdyby ktoś mnie kiedys zapytał , czego najbardziej sie boję , czego nie lubie odpowiedziałabym , że samotności ..zeby cos sie działo , żeby zaczęło sie dziac cokolwiek , zmusiłam mojego majstra ekipy remontowo -rozrywkowej (z naciskiem na rozrywkowa) zeby przyjechał jutro i policzył..wszystko ..nie moge nie wiedziec bo mnie to wkurza musze miec plan ..wiec bedzie liczył ile pustaków , drutu , szpilek , cementu piachu , desek itd . Zebym wiedziała ile i za ile,  ..zawsze to cos...ale i tak mi szkoda i żal  , ze nie rozbuduje domu w tym roku , nie zdązymy..a tak sie cieszyłam ..ze wreszcie Vi zrobi wypad z mojej sypialni , ze bedzie wiecej przestrzeni ..pomieszczeń..przy tej małej małpie skaczącej  , to podstawa zeby nie oszalec ..ale znowu trzeba poczekać ..pewnie do wiosny ..

00:43, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 06 sierpnia 2009

...a jeszcze jest mi tak ostatnio kłująco , wkurwiająco to zmieniłam..i już..

17:35, kariatyda_kasia
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2
O autorze