RSS
sobota, 06 kwietnia 2013
... optymistycznie...pogoda, kasa ( a właściwie jej permanentny brak ostatnio) sytuacje pełne napięć, które powstają na skutek wyżej wymienionych. jedyny akcent optymistyczny to DWA BOCIANY które wczoraj po południu przemknęły mi nad głową... czy one lądują jak helikoptery w miejscu, czy jakoś inaczej? bo za moim domem łąka, tzn w sezonie letnim, bo aktualnie śnieg śnieg śnieg... to nie wiem jak one zaparkują te bociany... a Viki jak już postanowiła mi odpuścić i pospać spokojnie w nocy, to mi dowalił ząb mój własny, skurczybyk...i tak o ...byle do wiosny. nie ?
15:27, kariatyda_kasia
Link Komentarze (2) »
O autorze