RSS
wtorek, 23 lutego 2010

...za  zdjeciami ...za wiosną , za  świętym spokojem ...

19:00, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 lutego 2010

bo  nie  wiem  jakich  innych  słów  oprócz kurwa  mac takich  mogłabym uzyc ?!!!! komp mi sie  psuje  ostatnio. trzy dni temu  formatowany  i  wczoraj  znowu  padł . poprzedni  cudotwórca  wprowadził mnie w  błąd ( zabije  go  zatłuke  gołymi rękami  gnoja  zasrańca  ) i dzisiaj  radośnie  powiedziałam  , na  którym dysku mam  zdjęcia  których  nie wolno tknąć ....i co ?  wyczyszczony  został inny przeze  mnie  wskazany ... ten  na  którym miałam  zdjecia  ...zeby było smieszniej  dwa  dni temu  omyslałam  sobie ,  ze  to głupie  tak  trzymac kawał  zycia  na  kompie  w  jednym miejscu  i ze  czas  to na  jakies  płyty czy  jak ??  ...jak ...ide  sie  zabic  ...wykopie  pazurami  zasypana  studnie  wskocze  do  niej  i zasypie  sie  też  we  własnym zakresie  ... a  nie  !!! to  w  środe , jak  do tego  czasu nie  padne  od  płaczu!!! bo  w  środe  zatłuke  tego  zasrańca  !!!!!!! buuuuuubuuuu !!

21:09, kariatyda_kasia
Link Komentarze (3) »
niedziela, 21 lutego 2010

dzisiaj  niedziela ..? taaa! ależ ten  czas zasuwa  ....kurdę...lodowisko  na podwórku  zamienia  sie  w  bagno oraz  grzęzawisko ... byc może , ze  nawet niebawem mnie  pochłonie ...w drodze  do  furteczki  wciągnie  mnie  , bulknę dwa  razy  i po robocie... kot glut poszedł  na  cizie  i  go nie  ma  juz  trzy tygodnie ...kiedy  wiosna  ?  bo  węgiel mi sie  skonczył ..a szkoda  mi  kasy  na  nastepny ...

20:21, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 lutego 2010

Z okazji  dnia  kota  ... miziamy  kotki ...

13:21, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 lutego 2010

Jak to sie dziwnie układa... pewnego razu skręca się w prawo , a  nie w lewo , wchodzi się do drugiego pokoju , zatrzymuje na  ulicy i wtedy wszystko zaczyna sie toczyć po swojemu ...nie tego oczekujemy , ale skręciliśmy i juz nie  mamy na to wpływu ... na to kogo spotkamy tez nie  mamy wplywu ...wypowiadamy  słowa , których nie da się cofnąc i nakręca  sie  machina losu i bycia i miłości i nienawiści ... od zawsze świat się zastanawia jak cienka  jest granica między miłościa i nienawiścia , kiedy zaczyna się juz tylko nienawiść i wojna ...
tak mnie jakos naszło dzisiaj refleksyjnie ... tez miałam burze i gradobicia i zawieruchy i lodowiec , ale teraz...nie powiem , bo nawet myśl zapeszyc moze...
se zrobie kawe , bo przynudzam sama  siebie ...

10:29, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 lutego 2010

... nie  wiem  co  to  za  ptaszysko ... męczy mnie  ta niewiedza ... chciałam  poodśnieżac , żeby  "spalić "  obiad , ale  czarna  suka  zabrała  mi szuflę i poleciała  z  nią w zaspy ... to zjem pierniczka , albo  dwa ...zamiast spalania..

16:05, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »

Tzn sama  ją  sobie , że  tak  powiem  narzuciłam ... muszę  sprawdzić  , poszukać  nie  wiem jeszcze gdzie  ( ale wydaje  mi się  , że we  wszechwiedzącym internecie ) co  to  jest  za  ptak ?? wielki , większy  od  gołębia i  kolorowy . ma  trochę  niebieskiego  i czerwonego albo rdzawego , ogólnie szarobeżowy albo jakoś  tak . i ma dziwną łeeptynę jakby go ktoś palnął z góry ... nie  mogę zrobić  zdjęcia  bo jak mój aparacik jest gotowy to po ptaszysku smrodu już nie ma  ...kosy tez  przylatują  ...a  właściwie  to  chyba  jeden...ale  te  ptaszyska  są  dwa  ! myślałam ze  to  dzięcioł ...ale  jedyny dzięcioł tutaj  to  riplej ...ojj dobra  zaraz  idę  na  poszukiwania  ...założę sobie rakiety na  nogi i jakieś kije ,liny itd wezmę, a jeszcze saperkę do odkopywania , czekoladę i insulinę  chyba ( na wszelki wypadek , bo  w  większości filmów  tak  jest ,ze  jak  ich  zasypuje  , albo  w  zawichurze psuja się  samochody , bo  idioci  nie  pozakładali  łańcuchów na  koła i już  nie  jadą  dalej , to  się  okazuje  od  razu , że  ktoś  potrzebuje  insuliny ).  dziecko  ma  zły dzień i  terroryzuje  wszystkich . mila  leży  na  moim łóżku bez  zamiaru  wstania , pies  chce  wyjść co  pięć  minut ( a  nie  ma  sraczuszki ) , a w/w riplej  to  dzięcioł z  glutem  w  nosie  ... basen  pojechała się  odchamiać  do  stolicy  i nawet  na  gg nie  nikogo  , z  kim mogłabym oplotkowac  kogos  ... kto  chce  ze  mna  pogadać  ?? o  byle czym ??  np o sniegu  ,ktory zmasował  atak  i sypie nieprzerwanie od  wczoraj  ? albo  o czyms  o wiele  bardziej  przyjemnym..?

13:08, kariatyda_kasia
Link Komentarze (5) »
piątek, 12 lutego 2010

... jeżeli zakleję dziecięciu ukochanemu Vi mam na  myśli  paszczę szeroka taśma  w  kolorze  szarym , zapakuje  ja  do kartonu ,a wcześniej  ubiorę  pampersa  , żeby  nie  przeciekła  jako  , że  ma  sraczkę  gigant od spożywania  antybiotyku . następnie  do  kartonu  wrzucę jakieś  takie  pianinko-organy mini . następnie  dokładnie  zakleję . porobię  dziurki w celu  umożliwienia  oddychania i zadzwonię  po kuriera . zaadresuje do  babci , która  była  uprzejma  kupić  w/w organko coś  tam  wnusi . jak  z  nią  i organko -pianinkiem pomieszka , to  może przestanie  jej  kupować wyjąco - grająco- buczące , bo  nie  dość  , że  wyją  graja  i  buczą  , to  jeszcze  Vi używa  ich jako  akompaniamentu , a  tego  to  już  nawet  święty  najbardziej łagodny i cierpliwy  nie wytrzyma  ,  a  co  dopiero  ja . kredki . może kupować kredki . są  tanie i nie  skłaniają:)) mojego  dziecka  do  wykonywania  śpiewogry .. 
która to  spiewogra jest o  małej  klos  za  która  tęskni ...

19:16, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 lutego 2010

...piknikowo  troszke  jakby ...piknikowooo

23:11, kariatyda_kasia
Link Komentarze (2) »

milunia  na  tych  zdjęciach  nie  płacze  juz wcale  . juz  jej  doooobrzeeee ...zeby nie  było ze  jestem  wyrodna  podła  matka  bez serca ... ona  sie  zasłania  ,gdyz  sie  wstydzi , bo  cyt " porąbana  jesteś !"

23:06, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
O autorze