RSS
sobota, 31 stycznia 2009
I coś a jednak miłego ...przyjechało dziecię moje drugie w kolejności i powiedziało , ze robi sobie właśnie kurs sędziowski(!!) w lekkoatletyce . wow. nie wiedzialam że aż tak ja ambicja rozpiera . a nic tego nie zapowiadało. pamiętam jak jeszcze wczoraj,  chyba no , odrabiałam z nią lekcje . o matko !! to była orka . nic nie przyswajała, no nic . i wyła jak kojot , a na koniec puszczała pawia . i to było w niskiej podstawówce . jak przychodziła taka jedna moja  koleżanka , której nie lubiłam to prosiłam zeby z nią odrobiła , gdyz już nie moge  . zemsta jest słodka . i widziałam , że najchętniej to by mi córeczkę rozerwała ale udawałam , że oślepłam . a teraz kurs sędziowski , latem ratownika , bo lubi bo jej sie podoba i na AWF sie wybiera i będzie jak znalazł..no cóż...a moja pierworodna spierdoliła na jakąś impreze ..też ma do sprawy podejscie ambicjonalne , wydaje mi się ..ale przegryzłaby mi nadgarstki jakby dowiedziała się , co napiałam..
23:22, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »

Nie wiem po co ja z nim rozmawiam ? po co ja z nim przebywam ? powinnam pokazać mu plecy . albo zwyczajnie odwrócić się do niego dupą i w takiej pozycji pozostać juz zawsze . na zawsze . po co on tutaj nie wiem . bo przecież nawet posiadanie chłopca do bicia ma swoje granice . oraz swój czas . a potem i to sie robi zwyczajnie nudne . pięc miesiecy nicnierobienia . przewalania sie z kąta w kąt .wkurwiania mnie od rana do nocy . i bezproduktywne wycieczki do mamuni , z która jest połączony pieprzoną  pępowiną ,którą ktoś zapomniął przeciąć . któremu muszę wykrzyczeć . a nie pwiedzieć . wykrzyczeć co trzeba zrobic ,bo samo się nie zrobi .zero obowiązków , zero odpowiedzialności .czy świat zna jeszcze innego debila oprócz mnie ? który siedzi w związku którego nie ma, z kimś na kogo patrzeć nie może i niech mi jeszcze ktoś powie po co? ja sama nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie .uprwiamy miłość mijając sie -pierdol się . a przecież nie jestem nieszczśliwa. jestem u siebie, nie muszę nic nikomu zawdzięczać . ja nie jestem nieszczęśliwa. ja jestem WKURWIONA. po porannej dawce moich wrzasków księciunio załapał , że trzeba cos robić . i poszedł do piwnicy . pociąć drzewo. mam nadzieję , że dokona tam aktu samospalenia , ale przedtem jeszcze samo pocięcią wyrzynarką . jeszcze trochę , a poszukam klubu wkurwionych feministek i się do niego zapiszę . i to nie z powodu przekonań .

 

19:42, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 stycznia 2009
Że pozwole sobie  od -o żesz kurwa!- zdanie zacząć . listonosz ,co na niego od miesiąca poluję był .i co ? i gówno!!dostalam tylko pisemko ,że ponieważ nie wiedzą gdzie przebywa, wielce szanowny pozwany (he he he akurat), to wielce szanowny sąd ustanowił kuratora dla wielce  szanownego królewicza srakulca , w osobie wielce sznownego tatusia owego.zeby synunia reprezentował... sądowi wybaczam . takie procedury. pozostałym i tak nie daruję . a pieprzony tchórz się od lat zasłania tatusiem . w tej chwili juz 80-cio letnim starcem. z tym że jarym . nie wiem czy mnie za obraze i pobicie nie przymkną. bo mnie juz i ci ludzie i instytucja wkurwia tak, że na pewno im to powiem . pytanie tylko kiedy ? bo na razie tylko ustanawiają , a terminu jak nie było tak nie ma . i znowu na pracownika poczty czatowac będę ...jego mać .
13:04, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
Zaczyna mnie bawić picie wody z różnych naczyń,  jako że woda jest dozwolona , li i jedyne . no to piłam ją za szklanki , kieliszka do wina bialego , z kieliszka do szampana , ze słoika , z grubej szklanki do drinków , z takiej malej miseczki jak do sake , z musztardówki . czy to oznacza że jestem "chlor" ? oczywiście , że nie . bo ja złapałam tylko wirusa grubej dupy ,  a to są tylko powikłania...
12:13, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
Jedym z plusów głodówki oczyszczająco -odchudzającej jest rozstanie z bezsennością .i tym sposobem osiągnęłam pobudki o ósmej rano.i tak sobie patrzę na ten śnieg sypiący za oknem i myślę,że chociaż zimne ale to takie ładne..tzn jesli siedzę pod gorącym kaloryferem . i tak sobie myślę , jak to nigdy nic nie wiadomo . z miejscem w którym jestem , kojarzy mi się właściwie całe dzieciństwo . tu mieszkała kochana babcia , po której mam imię i dziadek ,który nigdy na mnie nie krzyknął i zupełnie nie wiem dlaczego , bo powinien mnie zwyczajnie wrzucić do studni.a on nie dość że nie wrzucił to jeszcze spełniał wszystkie głupoty. i najpierw przywozili mnie tu rodzice a potem juz sama się pchalam .i tu do łba babcia wtoczyła mi, np , że mam sie nie bać umarłych . wakacyjny wieczór ja na karku kilka lat ,a babcia wzięła mnie ze soba do koleżanki po coś, na chwilę . najpierw szłyśmy przez sad . a że był już sierpien ,więc ciemno zupełnie .potem pole i wreszcie  domek . babcia cos tam wzięła i zaczynaja rozmowę . ja zupełnie wyłączona . w pewnym momencie przez grubą warstwę betonu we łbie przebija mi sie zdanie - chodź, to zobaczysz nieboszczyka -i tu zastrzygłam uszami jak koń . bo co jak, co, ale obcując z moim drugim dziadkiem, ze strony ojca juz byłam przestraszona solidnie,bo ten tylko wiecznie strzygi i upiory i diabły i chyba mial nie po kolei, ale za to klął w dziewięciu językach hmm....aż sie rozmarzyłam ..więc zastrzygłam uszami wyrwana z odrętwienia. weszłyśmy do jakiegoś pomieszczenia i zapaliło się światło . a mnie sparaliżowało . bo oto moim oczom ukazała się trumna a w niej regularny nieboszczyk .
-gorąco
-no , a jeszcze dwa dni musi doleżeć
-troche się otwiera. daj jakiegoś bandaża to go podwiążemy
i tu bandażem sprawnie podwiązały mu szczękę. a moje oczy chyba już wypadły
-a nie cieknie?
-jeszcze nie, ale boję sie że pocieknie . postawiłam wiadro z wodą z boku ale to chyba na nic
-wiadro z wodą, to za mało trzeba siekiere podłożyc to nie będzie ciekło .
i wsadziły pod trumne stojącą na pustakach, siekierę. odgoniy wspólnie pare much , babcia pożegnała sie i poszłyśmy . odblokowało mnie  dopiero na polu . i sie zaczęłam drzec , że jak to ,że jak ona mnie tak , bo tam trup i ja sie boje . a babcia zwyczajnie kazała mi się zamknąć . po czym sprzedała mi tą mądrośc ,  umarli nic  nie zrobią . i mam sie nie bać , bo tylko żywi moga skrzywdzić . i w ramach zajęć praktycznych, zabierała mnie przez dłuższy czs na pogrzeby-o matko! do kwestii umarłych ,prawie umarłych ,dawno umarłych itp wrócę jako że mój ojciec był synem mojego dziadka i też genialne pomysły posiadał. ale to wszytsko właściwie to była taka dygresja ,bo ja chcialam powiedzieć ,że tu przyjeżdżałam jako dziecko , potem z (fuj )prawie mężem , potem z (fuj ) mężem i dziećmi ,potem leczyłam sie z (fuj) męża. potem ciągnęłam tutaj dzieci a kilka lat temu zamieszkałam . i czuję się jak bocian , który wrócił do gniazda.
09:49, kariatyda_kasia
Link Komentarze (1) »
czwartek, 29 stycznia 2009
- a lista osób do unicestwienia powiększyła sie o kolejne dwie pozycje : pewien szary człowiek (kutas tam  właściwie ) oraz pewna stara larwa, na pogrzebie której zatańczę na rurze (nastukana naturalnie)
18:00, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
Aż mi się przez tą -w dupę lepszą -jeść zachciało!! z nerwów..
12:47, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »

Tuż za ścianą mam miłosniczkę kółka różańcowego oraz zwierząt .lubi pieski, lubi kotki .żabie pewnie całusa sprzedaje ,myszce a kysz ,a pod lodowke serek i t d .miala kotke starą . ratowala od smierci . bo zły człowiek chcial ją zabić i prawie mu sie udało. a kiedy leciwa kotka zakończyła żywot chowała ja sama "zakrywając twarz materią " żeby , no, tak godnie . dwie kotki od lat  kwadratowe chodziły , bo im żarcie w dupe pchała i nawet nie chciały jeść , bo miały zwyczajnie  w bród .czysciła im uszy, odbierała porody.a staremu psu drapała swoim palcem w uchu , bo -tam nie dostaje a swędzi go okrutnie. z tym, że tu wzbudzała lekkie obrzydzenie. i jakis czas temu pojechała . bo ona chora, bo on chory.bo ja za ścianą ? być może . ale zabrała tylko psa .starego i ślepego . a kotki zostały . przyjeżdża raz na tydzien .może rzadziej . ktoś je karmi, ale czy jedzą , pewności nie ma . pchają sie do okien bo myślą , ze je wpusci ,a jej nie ma przecież . mnie sie boją , bo nie znają .sypię im sucha karme na parapet  , a jedna z nich zjada i ucieka . pod brzuchem wisi jej luźna skóra i nie wiem, czy to efekt tego że nie je ,czy moze porodu?ale najgorsze sa ich spojrzenia. takie smutne i pytaja "dlaczego " no własnie . dlaczego?? dlaczego wzięła tylko psa? dlaczego nie wzięła kotek, nie ustawiła w mieszkaniu w mieście kuwetki  i misek i nie sprzedaje im codziennej porcji czułości ? nie jestem w stanie kurwa tego zrozumieć !! gdyby nie  różnica wieku- dałabym jej chyba w pape!  ja mam kotów w chuj. jakis czas temu wymknęła mi sie sytuacja spod kontroli i zamiast dwóch mam siedem ...hmm. ale ich nie zostawiam . nie wszystkie kocham, nie wszystkie lubie, nie kazdego mam czas pogłaskać  ,a jeden to mnie tak wkurwia że - o matko ! ale nie wyobrazam sobie wyjechac i zostawic . idź pan w chuj z takimi miłośniczkami!!

 

12:42, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 stycznia 2009
Miki mi nabyła herbatkę. ziołowa .skomponowana z siedmu ziół .bleee fuuuj i feee!!na pierwszym miejscu występuje tam mięta , nie moge!! czy raz nie moga wyprodukowac herbatki, kurwa, ziołowej bez tej osranej mięty ,której NIE ZNOSZĘ?? i którą czuć nawet jak ją z gównem pomieszać ? A Vi tresuje psa ..tylko dlaczego na łózku w sypialni????
15:31, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
Vi śpi.ekstra . to się pierdolnięty biologiczny z nią w nocy będzie bawił jak ją uśpił. głodówka oczyszczająca ,odchudzająca -srająca- a bo co? bo nie można mieć metr pięćdziesiąt w bioderkach? a na zachodzie baby tak maja i co? i w dupie to mają !! tylko że u nich nawet stringi przy takim obwodzie kupią , a u nas? nawet w mojej ulubionej sieci sklepów "z drugiej ręki" gówno kupic można i wcale nie myślę tu o stringach!! czyżby kurwa kryzys dnia trzeciego przechodzę ?
14:13, kariatyda_kasia
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3
O autorze