Blog > Komentarze do wpisu

wczoraj...

... udałam się do " kącika dekompresji psychicznej "...był śledzik oraz płyny...w tak zwanym pomiędzy czasie, nawigowałam telefonicznie najstarszą, która ( powoli zmienia się w lekko rozlazłą Nigellę od żarcia) wczoraj postanowiła ugotować fasolkę po bretońsku, ale tak szybko, żeby nie trzeba było czekać całą noc, aż się fasola wymoczy, czyli najlepiej do gara i JUŻ... i tu się przydał "kącik" w/w...co trzy głowy ze wspomaganiem, to nie jedna i jak wróciłam do domu najstarsza ogłosiła na skype, że pasza gotowa...a koty wytłukły mi większość kubków i jeśli szybko nie dokupię, to za kilka dni okaże się, że będę herbatę robić w słoikach...
środa, 06 listopada 2013, kariatyda_kasia

Polecane wpisy

  • było minęło..

    ...jak z bicza yyyy trzasnął... aczkolwiek kosmos mi podpowiada, że bądź sobą czyli jak z bicza jebnął...życie jak to życie... juz dawno myślałam, żeby gdzieś z

  • z nowym rokiem ...

    ... sratatata... zupełnie nie rozumiem tego pierdolca pt" witajmy nowy rok " albo szałowe sylwestry itp. po prostu jeden durny rok się skończył, ale pr

  • i cóż powiecie na to...

    ... że właśnie przyszło lato (?)srato chyba... średnia temperatur taka, że ach nie ma co rozwijać tematu, bo i tak każdy widzi jak jest... w sumie, że

Komentarze
2013/11/06 17:28:08
"kącik dekompresji psychicznej" ;DD
chyba zapożyczę na trwałe do własnego słownika :)
-
2013/11/06 17:39:33
ja zapożyczyłam z kabaretu i już zostało ;))